Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

piątek, 31 grudnia 2010

Pan Stolarz

Jak to dobrze trafić na Dobrego Fachowca! najlepiej starej daty. Takim fachowcem jest Pan Stolarz. Krótko - Franek. Oto dzięki Frankowi sprawy ruszyły z kopyta. Powoli zamykamy dom. A jest co zmykać. samych okien na górze budynku jest 17 na dole 9 do tego drzwi do sieni, do stajni, do budynków gospodarczych...Jednym słowem coś dla Pana Stolarza. Franek zaczął od budynku gospodarczego. Obił deskami górną część muru.

Deski z odzysku czyli fragmenty palet ładnie przestrugane i przykręcone do listew mocowanych na murze.










Drzwi w przejściu pomiędzy budynkiem głównym a budynkiem gospodarczym. Franek użył piękne stare zawiasy ze starych drzwi (leżą obok).









A to już drzwi główne do sieni. Materiał jak na budynku gospodarczym. Tak wyglądały po pierwszej warstwie lakierobejcy Sadolin.










Drzwi do stajni. Franek rozciął je w połowie wysokości tak jak kiedyś robiono. Widać również  drzwi na piętro, którymi w dawnych czasach wrzucano siano i gromadzono je na zimę w poddaszu.







Wejście do sieni od drugiej strony budynku. Franek nabiera coraz większej wprawy.











Zaczyna być sielsko....

4 komentarze:

  1. Poczytałam od początku, pięknie to wszystko robicie. Szwendam się po blogowym Dolnym Śląsku, widzę, ile domów jest ratowanych, chylę czoła przed Waszą odwagą, ogromem pracy i kibicuję mocno. Mam młodych sąsiadów, którzy swoją chatę przenieśli z Rzeszowszczyzny, borykają się z trudnościami natury materialnej, teraz doszło jeszcze: zostajemy czy sprzedajemy, chciałabym, żeby zostali. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, życzę wszelakiej pomyślności w Nowym Roku Maria z Pogórza Przemyskiego.
    P.S.Przez moment myślałam, że trafiłam do ŚLEDZIBY, bardzo podobny dom w bryle, tylko otoczenie inne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z niecierpliwością czekamy na dalszy opis zmagań remontowych. Temat to nam bardzo bliski, bo i my zmagamy się z remontem starego domu - tyle, że na drugim końcu Polski...
    Pozdrawiamy serdecznie i kciuki trzymamy!

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluje naprawde z całego serca i życzę powodzenia.

    My przenieśliśmy starą chałupę z białostockiego.

    teraz niestety albo stety mieszkamy w Norwegi.prowadziliśmy w gdansku firmę.
    www.meblezdusza.

    w roku 2012 planujemy zakup starego domu na Dolnym Śląsku.

    mam nadzieję że się w tej pięknej krainie spotkamy

    pozdrawiam serdecznie z obczyzny

    ola


    Przez 10 lat

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkim obserwującym nas i dopingującym - serdeczne dzięki. Mamy nadzieję że nasza praca to przykład "chcieć to móc". Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń