Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

niedziela, 30 stycznia 2011

Duże wyzwanie.

Wszystko za co się weźmiemy stanowi wyzwanie. Jednak stajnia okazała się dużym, wielkim, a może nawet największym wyzwaniem rekonstrukcyjnym. W 2007 roku po wejściu ukazał nam się obraz.....no nie wiadomo czego. Ze stajni gdzie miały swoje miejsce zwierzęta zrobiła się stolarnia, a raczej mega nieporządek po tejże.
To co widać na podłodze to około metrowa warstwa trocin!! Te same trociny odkryliśmy wcześniej w piwnicach. Coś niesamowitego ktoś wrzucał trociny i zasypał prawie całą piwnicę!! To czego nie zdążył wysypać czekało na nas...








Po usunięciu trocin i dokopaniu się do podłogi właściwej ( bruk z cegły!!!!) postanowiliśmy odsłonić zamurowane okienka w ścianie. Efekt był piorunujący - fala światła wlała się natychmiast i rozjaśniła całe pomieszczenie!








W jednym miejscu strop był podparty stemplem. Podczas przygotowań do wzmocnienia stropu od góry zdarzył się wypadek, który mógł nas drogo kosztować. Nieuważnie stanąłem na ceglany strop od góry i w jednej chwili wypadły cegły, a ja zatrzymałem się na łokciach! Na szczęście tylko tyle. Ale strachu się najadłem! Cóż ludzka nieuwaga.





Brakujące cegły dało się uzupełnić i odtworzyć to co spadło, a jednocześnie wzmocnić konstrukcję od góry.
Oczywiście to co pokazuję trwało długo czyli cztery lata gdyż w międzyczasie angażowały nas inne roboty, jednak coś się posuwało do przodu. A to wyrzucono trociny, wyrównano podłoże, zbito tynk itd. Główne prace to czas ubiegłego roku. Niestety ceglanego stropu nie da się odczyścić. Stajnia zrobiła swoje i trzeba tynkować sklepienia. Całość położona jest na zaprawie wapiennej która jest bardzo słaba i wymaga wzmocnienia od góry i otynkowania. Pewne elementy jednak odratujemy o czym później.
Po takich to pracach na raty stajnia zaczyna wyglądać coraz lepiej. Zrobiliśmy schody do sieni. Osadziliśmy drzwi - kratę efekt wspólnej pracy Panów Czesia i Franka, osadziliśmy okienka. Coś drgnęło i wygląda teraz tak:
Końca prac nie widać, ale pierwsze roboty już za nami. Teraz po kolei pójdzie dalej o czym wkrótce.
Byliśmy w ten wekkend i pogoda choć przepiękna nie dało się wiele zrobić było minus 15 stopni ale co za niebo...


8 komentarzy:

  1. Oniemiałam nad urodą łukowych sklepień... Zaczynam czynic sobie gorzkie wyrzuty, czemu 24 lata temu wybraliśmy Wielkopolskie a nie Dolny Śląsk !!!
    Pozdrawiam - farmerka63

    OdpowiedzUsuń
  2. stajnia wygląda jak komnata zamczyska.osobiście wolałabym mieć trociny niż tak jak my grubą na ponad metr warstwę obornika

    OdpowiedzUsuń
  3. Normalnie miałem coś napisać ale przeszkadza mi opadnięta szczęka leżąca na klawiaturze. ŁAŁ ! To musi być niesamowita Przygoda doprowadzać Taki Dom do życia. Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, to ogromne wyzwanie, ale warto! Juz jest pieknie, a stajnia wyglada niesamowicie, jak palacowa komnata!
    Ale rezydencja Wam sie trafila, dla takiej rezydencji warto zakasac rekawy i ruszyc do boju! Jestem pelna podziwu!
    A dom odplaci z pewnoscia dobra energia!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie będę chyba bardzo oryginalna, jak napisze, że mi mowę odjęło na widok Waszych sklepień... FANTASTYCZNE. Mam pewną słabość do starych domów, zapachu czasu w murach i dotyku cegieł pamietających minione stulecia... Nie widzę tego na zdjęciach - macie sklepienia kolebkowo - krzyżowe, czy krzyżowo - żebrowe? Mają wzmocnienia w postaci "żeberek". Bo jak piszesz całośc zbudowana jest na zaprawie wapiennej, a to wskazuje na sklepienia krzyżowo - żebrowe, w których wypełnienie bywało słabsze, a ciężar dźwigały właśnie żebra - mogę poprosić o więcej zdjęć na maila?

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepięknie, jak w zamczysku, prosimy o jeszcze
    pozdrawiam Maria z Pogórza Przemyskiego

    OdpowiedzUsuń
  7. Roboty a roboty! Aż człowiek chciałby żeby już wiosna przyszła. Może będziemy jej (wiosny) wypatrywać. Ciekawe kto pierwszy dojrzy jej oznaki i podzieli się z nami ta informacją!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. A nie przyjdą wam Niemcy kiedyś po swoje ? Chyba że już przyszliście ;-)
    Niezły kawał roboty :-]

    OdpowiedzUsuń