Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

niedziela, 13 lutego 2011

Akcja posesja.

Trochę nam pomogła pogoda w ten wekkend. Było słonecznie i niezbyt zimno. W sam raz żeby zabrać się za porządki.Stare lipy, które zostały ścięte na jesień leżały pocięte w kloce, gałęzie choć zebrane w pryzmę nie wyglądały ładnie. Zaczęliśmy od weryfikacji podciętych krzaków winogron. Trzeba je było usunąć pozostawiając pędy, z których mamy nadzieję odbiją nowe przewodniki.
Tak wygląda obecnie ściana boczna budynku. Zrobił się dobry dostęp do elewacji, którą będziemy w przyszłości musieli odnowić.










Podcinane winogrona wraz z gałęziami lipowymi spaliliśmy inaugurując tym samym otwarcie sezonu ogniskowego.
Drzewo jak widać spryzmowane czeka na porąbanie i przewiezienie.














Kiedymy  zajmowaliśmy się ogniskiem nasz kamieniarz wraz pomocnikiem zamontowali pierwszy fragment piaskowcowego obramowania okna.  Postanowiliśmy odtworzyć istniejące wcześniej okno gdyż poprzednicy umieścili w tym miejscu zupełnie współczesne takie prawie balkonowe, co nam wybitnie nie odpowiadało.
















Wewnątrz stajni prace kamieniarskie posuwają się powoli naprzód zamontowano półki piaskowcowe.














Tutaj prace spowalnia temperatura.

Nie wspomniałem wcześniej, ale odwiedził nas jesienią złodziej i bezczelnie ukradł nam rynnę z budynku gospodarczego, bodaj nie doniósł....













Prace kamieniarskie są coraz bliżej końca. Ościeżnice prawie oczyszczone. Pozostało jeszcze wymienić jeden blok piaskowca na nowy gdyż stary jest mocno popękany w dwóch miejscach i nie da się go uratować. Zresztą nie utrzymałby okiennicy a tą chcielibyśmy ponownie powiesić.


Po wymianie będzie już można myśleć o zamontowaniu nowych okien. Te czekają już w gotowości. Zawieźliśmy  natomiast do malowania okna, które zamontujemy na górze budynku. Póki co wyglądają tak:
Oby do wiosny :))
Pozdrawiamy z nad Kwisy!!!!

13 komentarzy:

  1. serce roście patrząc na te czasy,że "polecę wieszczem":)

    OdpowiedzUsuń
  2. prace idą pełną parą:)! aż chce się zakasać rękawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Postępy robią wrażenie! A nie szkoda Wam było lip?

    OdpowiedzUsuń
  4. A pieczenie kiełbaski na ognisku było? Winogrona na pewno odbiją, z wiosną byle patyk się zieleni, półeczki piaskowcowe bardzo zmyślne
    pozdrawiam śniegowo, ale bardzo słonecznie Maria z Pogórza Przemyskiego

    OdpowiedzUsuń
  5. no jak widac mozna zaczac prace i podjac wyzwanie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Drzew było nam bardzo szkoda. Najpierw próbowaliśmy jedynie ograniczyć ich korony przycinając konary. Niestety rosły zbyt blisko budynków i zaczynały rozsadzać ściany. Co gorsza pochylone były na dachy. Rosły około pół metra od ścian. Lipa przy budynku głównym zaczynała rozsadzać kamienne cembrowiny studni. Były zmurszałe i puste w środku. Podczas ścinania rozpadły się pod własnym ciężarem. Chcieliśmy uniknąć uniknąć tego http://kronikidomowe.blogspot.com/2011/02/lato-byo-piekne-tego-roku.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście została jedna lipa przy wjeździe do Siedziby!!! Kiełbaski były a jakże - upiekł je pomocnik kamieniarza więc sezon otwarty! Co do winogron staramy się podpierać fachową literaturą. Mamy zamiar stworzyć specjalna konstrukcję z drutów rozpiętych na słupkach tak żeby można było poprowadzić krzewy na owocowanie

    OdpowiedzUsuń
  8. My się boimy trochę o nasze lipy - też są już wiekowe, a rosną tuż koło budynku. Na razie wyglądają na zdrowe. No i lipy rzadko się łamią tak jak kasztanowce - inna struktura drewna. Zastanawiam się jednak nad sprowadzeniem dendrologa, żeby ocenił ich wiek i stan.

    OdpowiedzUsuń
  9. Można spróbować samemu nawiercić długim wiertłem o niewielkiej średnicy pień drzewa. W ten sposób można sprawdzić czy jest puste w środku i jak gruby jest pień. U nas u podstawy przy średnicy 1,5 pień miał grubość ok. 15-20 cm. Baliśmy się każdej wichury.

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś czuję, że jak wiosna przyjdzie, wybierzmy się do Was, aby na żywo popodziwiać Wasze dzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wybierzemy - miało być :)

    OdpowiedzUsuń