Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

niedziela, 3 kwietnia 2011

Dzień Świstaka

Normalnie można się zastanowić nad wszystkim. Czekamy na sobotę cały tydzień, a tu się taki Dzień Świstaka trafi. Czyli de facto zostajemy sami. Każdy ma coś ważnego do roboty. Koniec końców byliśmy tylko we dwóch: ja i Władek. Ale żeby nie powiało defetyzmem zawsze coś do przodu :-)
Przyjechał piasek dwóch gatunków i utworzył coś w rodzaju Gór Sokolich.

Feliks potynkował w tygodniu trochę ściany w stajni.
Otwory po chlewikach (kiedyś była to przybudówka) zostały zamurowane.
Południowa strona budynku zaczyna się "wyrównywać"
Od wewnątrz stajni powstały w ten sposób miłe wnęki.
Wstawiłem kolejne okno na parterze. Pozostały jeszcze dwa ( i 16 na górze.....).
W ten sposób jesteśmy już gotowi na montaż parapetów, które czekają na swoją kolej. Widoczne pozostałości pięknych wzorów malarskich.

No i już. Spaliliśmy jeszcze dwie pryzmy gałęzi pozostałe po porządkach przed budynkiem. i czas było wracać. Być może zmiana czasu na letni spowodowała przesilenie wśród naszych wykonawców, ale cóż poradzić na to. Mamy nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie lepiej.
Pozdrawiamy z nad Kwisy!

6 komentarzy:

  1. Cóż za kunsztowne freski!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne wnęki!!! Dadzą pole do popisu. No a Wy, nawet tylko we dwóch, dajecie popis jak zwykle :D
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień świstaka brzmi znajomo...
    Przyznam bez bicia, że dysponuję taką stajnią i patrząc na wasze wyczyny przy dopływie gotówki i znalezieniu "fachowca" obiecuję jej remont:)

    OdpowiedzUsuń
  4. .... i 16 na górze, może to pomyłka w druku i 6 na górze!
    Czasami los miesza nam w naszych planach, a Wy i tak wykonaliście kawał roboty, okienko w stajni z tą urokliwą kratką: 3 odwrócone esy bardzo mi się podoba i myślę, że nie zatynkujecie muru ceglanego we wnęce. A serducho - to Wasza robota? Pozdrawiam serdecznie, a nam wyjazd na Pogórze odwleka się również, wszystko mi przekwitnie, i pierwiosnki, i cebulice, ajajaj!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, to nie błąd na piętrze mamy do zamontowania 16 okien! Zresztą już czekają na swoją kolej. Kratki w okienkach są oryginalne (te trzy esy). Murarz Feliks zamurował wnęki w ten sposób, że zlicował ścianę zewnętrzną i powstały odśrodka wnęki. Cegiełki to jego robota zaplanowana przez nas z premedytacją. Malowidła ścienne to "dzieło" poprzednich właścicieli - na szczęście już powoli znikają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dom jest przecudowny!!! Zakochałam się w nim z miejsca,łuki,kolumny,stary kamień,ta podłoga z cegieł,okna,fasada marzenie!! Cieszę się,że tu trafiłam ,będę podpatrywać.Ach,co za klimat!

    OdpowiedzUsuń