Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

niedziela, 1 maja 2011

Święta, świeta i po świętach (nareszcie!)

Jak już wcześniej wspominałem w przedświateczną sobotę pauzowalismy. Oczywiście my z Władkiem, natomiast reszta ekipy działała zgodnie z planem. No więc melduję, że największa nasza bolączka czyli remont dachu jest już ukończony!!! Prace dekarskie zostały ostatecznie zakończone we wtorek po świętach. Siedziba ma już długo oczekiwany nie przeciekający dach, rynny i piorunochron.
A tak się prezentuje :


Prace kosztowały nas dużo wysiłku szczególnie, że koordynowane były telefonicznie na odległość ale efekt jest zadowalający.
W końcu nie musimy się już przejmować wodą  deszczową, która wsiąkała pod budynek po każdych opadach. Teraz odprowadzana jest rynnami we właściwy ku temu sposób.  Dla nas pozostało jedynie podłączenie piorunochronu do tzw. uziomu czyli specjalnego pręta długości 3 metrów wbitego do ziemi i podłączonego tzw. bednarką do instalacji odgromowej na budynku. Wykonaliśmy to z pomocą Pana Czesia.
Na zdjęciu powyżej widać wbijany pręt (część już wbita w ziemi). Zamontowaliśmy również wylewki do rynien spustowych. Na razie tylko nadają kierunek spływającej wodzie. W przyszłości rury odprowadzające wodę zostaną zakopane w ziemi tak aby maksymalnie oddalić wodę od ścian budynku.
A oto efekt pracy:

W międzyczasie Mistrz Feliks zajmował się rekonstrukcją otworu okienka w stajni. Nadproże było pękniete i trzeba było wymienić znaczną część kamienia, tak aby pęknięcie nie powiększało się.
Ściana poniżej okienka zaczynała pękać - została wzmocniona "ankrami" jak to mówi Feliks czyli metalowymi klamrami spajającymi mur.Widać nowe nadproże - oczywiście materiał "wiekowy" jak wszystko u nas z epoki!
A to już inna część wnętrza domu.
Stwierdziliśmy, że należy zmienić kształt zabudowy wejścia do piwnicy, co wiązało się z dużą ilością gruzu i pyłu powstającego podczas przeróbki.
Jednak dzięki temu pomieszczenie kuchenne zyskało więcej światła i jest zgodne z oryginałem, który oglądaliśmy w innym równie starym jak nasz domu. U nas niestety zabudowa wejścia  piwnicznego była rozebrana całkowicie. Prace trwają.

W międzyczasie wszystkie zamontowane przez nas nowe okna dostały do kompletu drewniane parapety, które trzeba będzie jeszcze pomalować ale to już będą prace wykończeniowe.

Sobota szybko minęła. Sporo zostało zrobione jednak jak po każdej robocie coś powstało ale inne rzeczy trzeba wykonać, ot choćby zniszczona dachówka którą trzeba będzie zebrać i przewieźć, a był już taki porządek przed budynkiem....
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dachówkowa tłuczka trafi tutaj:
Czyli na przyszłe miejsce parkingowe. Posłuży jako podkład wyrównujący pod tłuczeń bazaltowy, który będzie użyty jako materiał wykończeniowy (w okolicy jest wiele kamieniołomów bazaltu).
No i tyle. Całe szczęście, że wbrew zapowiedziom pogoda była bardzo ładna i wcale nie padał deszcz!!!

Pozdrawiamy z nad Kwisy!

8 komentarzy:

  1. Dach ważna rzecz! Dobrze, że prace ukończone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dach nam swego czasu sen z powiek spędzał!prace idą u Was w szybkim tempie:)Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie to wygląda- taki nowy -stary dach!zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulujemy dachu! Niecieknący dach to skarb! Piękne te wnęki okienne. Już widać klimat...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wygląda dom z nowym dachem i obróbkami, taki uładzony, no i ogromny, ładną furtkę z kołem wpisanym przy ścianie domu widzę. A plamy słońca wpadające przez nowe okna bardzo malownicze na podłodze, piękny postęp w remoncie, mimo, że na odległość, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna FURA pracy za Wami. Giganci!
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dach to praca dekarzy jednak było to największe jak do tej pory wyzwanie. Ta praca tak nas wciągnęła, że pisałem w kółko o dachu. Teraz spokojnie będziemy mogli zająć się pomieszczeniami w budynku, bo już nie strach nam deszczu!!! No i nasze małżonki nie będą się tak bały burzy bo jest piorunochron!!!
    A jest jeszcze pracy w pomieszczeniach... ale o tym wkrótce. Serdecznie dziękujemy za słowa uznania i otuchy. Pozdrawiamy Was wszystkich ciepło!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje nowego dachu - wspaniale się prezentuje. Gratuluję także fachowców, co to potrafią dobrze i na telefon ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń