Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

poniedziałek, 4 lipca 2011

Prace trwają

Pomimo nie sprzyjającej aury prace w Siedzibie trwają w najlepsze.
















Czyli ogarnianie dolnej izby.

Ponadto niekończąca się opowieść o sklepieniach w stajni: cegła wychodzi na światło dnia.
 Tak wygląda porównanie części odsłoniętej i tej jeszcze nie ruszonej.
 Fugowanie szczelin.
 Spory fragment już naprawiony!
Mamy nadzieję, że wytrwałość Pana Stasia nie zgaśnie i zaskakująco dla nas odsłonimy wszystkie cegły sklepienia. A już pogodziliśmy się z myślą o tynku na sklepieniu.

 Poza pracami we wnętrzu Siedziby dojechał bazaltowy grys..
..który udało nam się rozplantować (nie do końca) na przygotowanym tydzień temu podłożu.
No i parking (prawie) gotowy pomimo deszczowej pogody.

Rachu - ciach jak mawiał niegdyś mój znajomy i trzeba było wracać, ale nie ma jak dobre zaplanowanie prac. Wtedy wszystko idzie jak trzeba!!!!

Pozdrawiamy z nad deszczowej Kwisy!!!

2 komentarze:

  1. Pięknie wychodzi ogarnianie dolnej izby, że o sklepieniu nie wspomnę, jest na co popatrzeć. Wjeżdżając od Czech do Lądka, drogę zamykano raz na jakiś czas, bo na górze był kamieniołom właśnie takiego bazaltu i robiono odstrzał, pewnie bali się, żeby komuś na dach nie spadły kamienie. Słoneczka życzę i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nam brakuje tego rachu-ciach, czego Wam zazdrościmy:)) Bez planu po omacku ciężko, szczególnie jak się trafi robotnik wyrywny co szybciej robi niż my myślimy:))
    Ale i u nas do przodu, mimo humorzastej pogody!
    Co jak co ale sezon na leszcza budowlanego w pełni:))
    Pozdrawiamy:)
    Lambi i Lambowy ;)

    OdpowiedzUsuń