Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

poniedziałek, 24 września 2012

Co nieco na koniec lata

Jesień u płota, dni coraz krótsze. Remontowo zaczynamy już ograniczać zakres prac. Podczas  soboty odwiedził nas ciekawski gość...
Był tak zaintrygowany pracami w Siedzibie, że postanowił wejść do środka:
To młody źrebak z sąsiedztwa, który korzysta z naszej łąki pełnej smakowitych traw.

Wewnątrz domu postępują prace wykończeniowe. 

W holu przybyło lustro
a także wieszak w byłym przejściu do kuchni; kto wie może pokusimy się zrobić jakieś drzwi wykorzystując stare zawiasy tkwiące w ścianie - powstanie coś w rodzaju szafy wnękowej.


W komorze (małym pomieszczeniu obok izby) ściany już pomalowane
koniec prac już blisko!!

W stajni pojawiły się pierwsze sprzęty pomimo wielu prac, które jeszcze trzeba tam wykonać.
W kuchni pojawił ważny element - pojemnik na sól. Pamiętam niegdyś takie w każdym domu!!!


Zlew został wyposażony w krany. Tylko patrzeć jak popłynie z nich woda!
Blat kuchenny się zapełnił. Miło usiąść przy nim i posłuchać miarowego tykania zegara przy filiżance kawy bądź kubku herbaty.

Wnętrza Siedziby zaczynają być coraz bardziej ciepłe i przyjazne. Można już spokojnie usiąść i odpocząć czując się jak w dawnych czasach.....

Pozdrawiamy ciepło z nadchodzącą jesienią!!!







10 komentarzy:

  1. Jak to miło patrzeć jak Wasz dom rozkwita. Tyle tam wkładacie serca, widać to na każdym kroku. Źrebaczek śliczny i rezolutny - ciągnie go do pięknego wnętrza ;)Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. cudnie, jak zawsze, już nie wiem co mam pisać, bo moje zachwyty nie mają końca.
    Konik cudny, już myślałam, że Wasz. Marzy mi się taka wścibska istota.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się napatrzeć na Wasz dom:-))) Zachwyca mnie każdy detal. I zawsze niecierpliwie czekam na kolejny wpis i...kolejne zdjęcia!
    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaglądam tu od dawna, choć piszę sporadycznie. podziwiam Wasz zapał, wysiłek i ogrom wyrzeczeń. Wiem, że spełniacie się tam. Tak tam pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie! Wasze komentarze są najlepszą zapłatą! Zawsze sprawiają nam radość i popychają do dalszej pracy. Serdeczne dzięki Wszystkim.

      Usuń
  5. Pięknie rodzi się Wasz dom. Tak lubię być Waszym gościem. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Prace postępują aż miło popatrzeć . Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju. Jak pięknie macie. Starodawnie i starannie .I już sprzęty można wstawiać. Podziwiam z małą nutką zazdrości. Kiedy tak będzie u mnie w Chacie?
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Serdecznie pozdrawiam. Znalazłam tej blog przypadkiem i po prostu się zaczytałam. Przed sześciu laty kupiliśmy mały spichlerz zbożowy na Mazurach, remontujemy go i czerpiemy z tego ogromną radość. Podobnie jak Wy zainteresowaliśmy się historią kupionego budynku. Z pomocą internetu udało nam się odnaleźć rodzinę byłych właścicieli majątku,do którego przed 45 należał spichlerz.Poznaliśmy się osobiście i w zeszłym roku spotkaliśmy w spichlerzu i dwurodzinnie posadziliśmy drzewo przy spichlerzu. Nie piszę regularnie blogu, ale jeśli macie ochotę zajrzeć, podaję stronę naszej kochanej "ruinki" http://spichlerz.eu.interia.pl/. Cieplutkie pozdrowienia od podobnie zakręconych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle ciekawa i wciągająca historia Waszego spichlerza nasuwa od razu porównania. My nie mieliśmy okazji dotrzeć do przedwojennych właścicieli naszego domu chociaż nadal szukamy. Od razu czuje się, że kręcimy się na tej samej fali jak Wy. Napiszcie na priva, nigdzie nie znalazłem adresu.
      Pozdrawiamy z nad Kwisy

      Usuń