Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

niedziela, 18 listopada 2012

Korzystamy z pogody.

No! Zima postraszyła ale jakoś nie spieszy się do nas. I bardzo dobrze! Zawsze jeszcze coś tam można zrobić. Co prawda mróz chwycił i zamarzła nam woda, ale co tam!
No to po kolei. Tym razem Władek sam przeciskał się przez mgłę do Nawojowa Łużyckiego. Dotarł nieco później ze względu na ograniczoną widoczność na drogach.
trochę pourządzał po swojemu. Jak zwykle.
Ale zaczął od  dokończenia dachu na naszej kapliczce.

Potem przystąpił do posadzenia paru roślinek. Musiał z tym poczekać aż rozmarznie trochę grunt.

Bluszcz powinien trochę poprawić wygląd betonowego wzmocnienia słupa i pnia kapliczki.

A tutaj poniżej wyniki  meblowania komory. Wjechały sprzęty z epoki. Szafka, stół i ...




 ....łóżko, w którym brakuje jeszcze kilku elementów ale co tam echt orginal!


 Udało się dokończyć malowanie ościeżnicy drzwi z izby do komory.



Czas pomyśleć o firankach! Macie jakieś propozycje? Chyba trzeba będzie zrobić rajd po znanych nam miejscach!
No i w drogę - wieczór szybko zapada!

Pozdrawiamy!

9 komentarzy:

  1. Może coś tutaj podpatrzycie :
    http://pl.dawanda.com/product/170064-Landhausgardinen--romantische-Raffgardinen-Rosen

    pochwalcie się czym malowaliście drzwi i futryny ?
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na surowe drewno najlepsza jest bejca do drewna + wodny lakier bezbarwny - wtedy można uzyskać równomierny kolor. Ale dobry jest też wosk koloryzujący.

      Usuń
  2. Takie łóżko to się aż prosi o siennik. Swoją drogą dlaczego siennikiem nazywa się materac wypychany słomą? :-)
    Źródłem ręcznie robionych firanek zawsze było allegro - często można trafić na niedrogie egzemplarze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzyłam o takim łóżku dla dziecka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łóżko i cała reszta pasują do komory.
    Mróz aż taki? ,że wodę zamroził?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak! woda zamarzła w gumowym wężu wychodzącym ze studni. Zresztą przymrozki już co noc się zdarzają!

      Usuń
  5. Zaczyna to wyglądać jakbyśmy cofnęli sie w czasie. Drzwi - bajeczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozpisałam się i mi się komentarz nie dodał. Wrrrr...

    Próba nr 2.

    Wyprzedzacie moje myśli. Też marzę o kapliczce, ale takiej tradycyjnej warmińskiej, domkowej z czerwonej cegły i koniecznie poświęconej Świętemu Franciszkowi, bo on tak jak my ukochał sobie zwierzęta.
    Izba przepiękna, a co do okna, to proponuję proste zasłonki z prostym lambrekinem, sięgające troszkę poniżej parapetu. Mogą być jednolite, ale fajne by też były np. w zielono - białe pionowe pasy. Troszkę szkoda, zasłaniać tej pięknej wnęki okiennej, ale z drugiej strony, jak troszkę jeździłam po skansenach to właśnie takie często były.
    Zazdroszczę Wam ogromnie. U nas tak pięknie będzie chyba za 20 lat!

    OdpowiedzUsuń
  7. Krótkie firaneczki ... dziergane ręcznie... ale żeby nie przysłaniały urody okien, a podkreślały, może dziewczyny coś wydziergają przez zimowe wieczory; długość łóżka wystarczająca? mamy dwa, ale ciut za krótkie, i stoją złożone, i czekają ... do takiego łóżka tylko siennik, pachnący i szeleszczący, a jaki zdrowy sen; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń