Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

niedziela, 3 marca 2013

Wiosna panie sierżancie!

No tak; w końcu mamy wiosnę. No jeszcze nie tą kalendarzową ale wszystkie znane nam symptomy wystąpiły potwierdzając że to już jest wiosna. Bo po pierwsze jest marzec, po drugie przyleciały już pierwsze ptaki wiosenne, po trzecie wróciliśmy z tygodniowego urlopu na biegówkach, no i po czwarte władza z wszelkiej maści urządzeniami do pomiaru prędkości wyległa na każdy rodzaj dróg namierzając wszystkich jadących w kierunku pod słońce. Wiosna znaczy się. No więc pojawiliśmy się w Siedzibie.

















Siedziba czekała na nas wygrzewając okienka  w porannym słońcu. Krótki rzut oka na okolicę i wnętrze potwierdził, że wszystko dobrze przezimowało. Po ostatnich dużych opadach śniegu zostały ślady na tarasach.

Śniegu pozostało już niewiele, jednak trzeba było szybko napalić w piecach i zająć się pracą.

Jesteśmy na etapie elektryfikacji pomieszczeń, tak żeby w końcu zniknęły wiecznie plączące się pod nogami przedłużacze. Na zdjęciu widoczny system jakim przeprowadzamy przewód.
Tu widać, że po około półgodzinnym wierceniu udało nam się dotrzeć do komory. Pierwszy kinkiet Podłączony!
Skoro już jesteśmy w komorze to jak widać madejowe łoże wzbogaciło się o materac. Jesteśmy na etapie poszukiwań kompletu poduch "z epoki" żeby dopełnić całości. Drugi kinkiet czeka na podłączenie.

Kompletu w komorze dopełnia kolekcja przywieziona przez Władka. Dobrze "koresponduje" z bardzo ważnym naczyniem widocznym dwa zdjęcia wyżej.

Na parapecie okiennym w izbie pojawiła się całkiem fajna miniatura "fachwerku"..


..zaś na parapecie kuchennym drewniany chlebak.




Słońce przypomniało nam, że czas szybko leci. Jeszcze tylko parę drobnych spraw na miejscu i trzeba było wracać.

Na koniec przejrzeliśmy dokładnie zapisy monitoringu. Pomimo podglądu online sprawdziliśmy czy nikt niepowołany nie kręcił się wokół Siedziby. Mamy nadzieję, że sytuacja z rynną na budynku gospodarczym którą ktoś ukradł już się nie powtórzy, a jak już pisałem mamy oko na wszystko.

Pozdrawiamy wiosennie i do następnego razu!




 



4 komentarze:

  1. Niech nam wszystkim słoneczko grzeje,
    a Wam domek pięknieje!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zbieram gliniaczki, dzbanki i kufle.
    Nawet poduch z epoki szukacie... ech... niesamowite co robicie!

    Pozdrawiam Was cieplutko i wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
  3. No chodziło raczej o wygląd bo o oryginały raczej trudno ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały dom, wlasnie odkryłam twojego bloga i będe zaglądać.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    zielenie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń