Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

poniedziałek, 9 września 2013

Akcent c.d.

Postępy przy renowacji północnej strony Siedziby trwają w najlepsze. Co prawda Mistrz Feliks miał inne zajęcia w ciągu tygodnia ale pojawił się znowu.
















Jak widać strona budynku od podwórza prawie skończona - przynajmniej jeśli chodzi o prace murarskie.
Władek przystąpił do malowania belek - po ich uprzednim oczyszczeniu i uzupełnieniu. Czerń zaczyna "wyciągać" wygląd pól fachwerku. Pola zostaną pomalowane nieco później.


A tymczasem z drugiej - południowej strony.....


To już chyba zostawimy sobie na przyszły sezon. Z tej strony czeka nas naprawdę ogrom pracy. Wiele belek wymaga wymiany bądź też daleko posuniętej ingerencji. Wiele pól trzeba będzie na nowo przemurować ponieważ zostało wymurowanych starymi wielkimi cegłami postawionymi na sztorc czyli mamy cienką ściankę z cegieł.

Dziękujemy wszystkim za miłe komentarze. Mamy nadzieję, że ładna pogoda utrzyma się jeszcze długo i prace będą dalej postępować.
Pozdrawiamy!

9 komentarzy:

  1. Świetna robota, dom wygląda coraz lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. ten dom jest moją inspiracją grażyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać kolejnych zdjęć i postępów!

      Usuń
  3. Ogromna róznica. Wyglada wspaniale. Podobają mi sie zielone drzwi!

    OdpowiedzUsuń
  4. W miejscowosci Podgorki,kolo Dziwiszowa zwiedzalam stary dom,jest on polozony zaraz pod wieza widokowa,ktora tam sie znajduje.Dom jest opuszczony i w kompletnej ruinie,ale na pewno wiele elementow mozna wykozystac przy remoncie innych starych domow.Widzialam,ze na strychu miejscowi ludzie wycieli pila belki,piekne drewno,ale dom przez to sie zawali.Przykro patrzec jak niszczeje taki zabytek,pisze o tym,bo jest tam wiele elementow,ktore mozna jeszcze uratowac,chodzby w innym domu.E.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy dom (nawet ruina) ma swojego właściciela i niewłaściwym jest "ratowanie" czegokolwiek bez jego wiedzy. To że ktoś wyciął to właściwie przyczynia się do degradacji tego co jeszcze stoi... jeden wytnie belkę, inny wyrwie futrynę z drzwiami, jeszcze inny "pożyczy" dachówkę, ktoś rozbije szybę... resztę zrobi deszcz i wiatr. Po 2 latach już nie ma co ratować.
      Jeżeli ratować na poważnie, to trzeba to kupić i odbudować!

      Usuń
  5. Wlasnie o to chodzi,zeby kupic od wlasciciela,zanim okoliczni sasiedzi spala w swych piecach wszystko co sie da,wiele takich domow zniknelo na zawsze,wiele ruin widzialam w okolicach Soboty,Bystrzycy,sa to domy nie do uratowania.E.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wlasnie o to chodzi,zeby kupic od wlasciciela,zanim okoliczni sasiedzi spala w swych piecach wszystko co sie da,wiele takich domow zniknelo na zawsze,wiele ruin widzialam w okolicach Soboty,Bystrzycy,sa to domy nie do uratowania.E.

    OdpowiedzUsuń
  7. coraz ładniej w końcu tam pracuje :)

    OdpowiedzUsuń