Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

piątek, 11 października 2013

Pogoda dopisuje!

Ładna jesień sprzyja pracom wewnątrz i na zewnątrz Siedziby. Co prawda pojawiają się jak to zwykle bywa niesprzyjające zdarzenia losu ale ogólnie jest OK i wszystko idzie pomału do przodu.

W tak zwanym międzyczasie Władek znalazł natchnienie na jakiejś czeskie stronie www. i oddał się twórczości :) efekt poniżej.
















Taka ławeczka  "z niczego" czyli kawałków drewna, które można znaleźć w każdym obejściu.
















Póki co stała sobie przed wejściem, ale ostatecznie wylądowała w stajni
















No tak ale do rzeczy czyli remontu właściwego. Nasz mistrz murarski Feliks zajmował się w dalszym ciągu remontem pól fachwerku południowej fasady Siedziby. Jak już pisałem we wcześniejszych postach natrafił na problem w postaci wyboczonej ściany. No i okazało się, że trzeba zrobić "wymian" czyli usunąć część starych belek i w to miejsce dać nowe. Co więcej jak już pisałem postanowiliśmy upodobnić zachodnią ścianę budynku do oryginału gdyż najprawdopodobniej na początku XX wieku cała konstrukcja drewniana została usunięta i w to miejsce wymurowano ścianę z pełnej cegły, którą następnie otynkowano. Nie pasuje to zupełnie do wyglądu reszty budynku. Jednak odtworzenie oryginału wykracza poza nasze możliwości. Po naradzie postanowiliśmy że ściana będzie udawać fachwerk poprzez przymocowanie do niej imitacji konstrukcji z drewna . No i okazało się, że pomimo posiadania przez nas odpowiedniego materiału jest problem z pocięciem drzewa. Nikt nie chce wykonać tej usługi. No, może późna jesienią albo w zimie ale nic pewnego. Póki co szukamy nadal.
W związku z powyższym remont południowej ściany skierował się w kierunku przeciwnym.
To co po lewej musi niestety poczekać...
Front robót przeniósł się na prawą stronę
No i bardzo dobrze!
Siedziba zaczyna nam gubić zmarszczki jak po cudownym kosmetyku!!!

Tymczasem w środku na piętrze zapraszam na małą retrospektywę:
Rok 2007 i zastany przez nas "cudny" kominek


Pierwsze próby ogarnięcia tematu




Rok 2012 odtwarzamy to co zostało zniszczone



Rok 2013 to samo miejsce.....

Jak widać ściana frontowa już po renowacji wykonanej rękami mistrza Feliksa; drzwi oczyszczone sodą kaustyczną do żywego drewna (ościeżnica czeka na swoją kolej).

No i tyle. Jak zwykle wydaje się nam że to mało, ale czy faktycznie? Pośpiech jest najgorszym pomocnikiem, no a poza tym mamy więcej czasu na radość z naszych małych kroków renowacyjnych!

Na koniec mała zmiana na tarasie nasz cis dostał "niedźwiedzie futro" taka trawę ozdobną. Mamy nadzieję, że się przyjmie.
Pozdrawiamy znad Kwisy!

7 komentarzy:

  1. Lubię takie ławeczki ! Widać , że jeszcze roboty huk , ale uparcie wciąż do przodu ! Super !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać, że robota aż furczy, a zakres zmian naprawdę robi wrażenie! A ławeczka do mnie przemawia. Chyba musze zrobić przegląd w składziku:-)))
    Pozdrawiam serdecznie
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  3. Może to i wolno, ale jak pokazujecie zdjęcia przed i po, to naprawdę widać ogromną różnicę. Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalibóg, ściągnę pomysł na ławczkę, podoba mi się; pozdrawiam.

      Usuń
  4. Skopiujemy ławeczkę.
    Pracy ogrom wykonaliście. Lubię sobie do Was zaglądać. To takie inspirujące i budujące. Tak pięknie rodzi się od nowa ten stary dom. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ławeczka jest przepięna!
    A ja kupiłam taką zwykła...

    OdpowiedzUsuń