Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

środa, 2 kwietnia 2014

Tak było!

 Tak było jak przyjechaliśmy. Mistrz Feliks kończył ostatnie już pole fachwerku.
 Skoro wschodnia fasada częściowo została już wykonana należało zabrać się za wstawianie kolejnego okna. W tym celu trzeba było usunąć te widoczne na zdjęciu.
 Widać wyraźnie, że ta część Siedziby miała okna zmienione na nieco większe. Co ciekawe pokój był bodaj w czasach przedwojennych zrobiony na "modnie i elegancko". Okna powiększone, ściana z fachwerku została pogrubiona o około 10cm dodatkowym tynkiem z kawałkami cegieł. Poza tym sufit, czego nie widać został obity deskami boazeryjnymi a belki stropowe obłożono frezowanymi deskami. Okna w tym pokoju są wykończone od wewnątrz obróbkami stolarskimi, co widać na poprzednim zdjęciu. Niestety ząb czasu zniszczył drewno i nie dało się zdemontować elementów bez uszkodzenia.
 No i ...tadam! Kolejne okienko na miejscu!


 Przyszedł czas na rozprawienie się z pozostałościami lipy ściętej parę lat temu.
 A tu powyżej nasza tajna broń czyli pasta do podłóg w starym stylu (kto pamięta ten zapach to wie o czym piszę). Docelowo pasta zostanie użyta do "odświeżenia" podłóg. Tym razem zastosowaliśmy ja na próbę do konserwacji odnowionych mebli. Mamy jeszcze drugi rodzaj pasty, która jest wyłącznie woskowa; która się lepiej nada ocenimy.

 No i efekt po nałożeniu pasty widoczny powyżej. Mebel lśni, a w korytarzu czuć zapach świeżości!


I oto chodziło! Tak było.
Pozdrawiamy

11 komentarzy:

  1. Ech .. BUWI ...wspomnień czar, łezka się w oku kręci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasta KIWI but ożywi, a pasta BUWI??

      Usuń
    2. Poślizgać się można : ) Kto wie... może ma też jakieś ukryte właściwości... paranarkotyczne :)

      Usuń
  2. Pamiętam doskonale BUWI. To były piękne czasy beztroskiego dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka w okrągłym pudełku z cienkiego łamliwego plastiku w kolorze coś jak wanilia z brązowym napisem chyba?

      Usuń
  3. Zakochałam sie w tych zielonych oknach!
    Pozdrowienia z Przytulnego

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim marzeniem są takie cudne okna, ale niebieskie. Niestety już chyba to marzenie się nie spełni, więc może chociaż okiennice i drzwi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego już się nie spełni? Jak okiennice i drzwi to czemu nie okna!
      Życzymy spełnienia marzeń!

      Usuń
  5. Idziecie jak burza! Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas też nieznacznie powiększono kilka okien w szachulcu - jeszcze w XIX w., a do tego dwa (?) przeniesiono na sąsiadujące pola, jakieś tam zamurowano...no i mamy dylemat, wracać do oryginału czy zachować stan obecny. pozdrawiamy [g]

    OdpowiedzUsuń