Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

poniedziałek, 12 maja 2014

Góralskie opowieści.

Góralowi się spodobało. Marek chyba postawił sobie za punkt honoru aby prace przy odnawianiu pomieszczeń na piętrze przybrały większego tempa!

Trzeba przyznać, że Marek-Góral poświęcił się zupełnie Siedzibie. Praca w jego rękach wprost się pali. Podczas ostatniej soboty stwierdził, że może się jeszcze bardziej rozpędzić, ale potrzebuje szerszego frontu robót! To znaczy, że skoncentruje się na pracach właściwych ale przygotowania to już osobnym torem powinny pójść.


W pracach wokół siedziby pomagają nam miejscowi chłopcy. Góral postanowił, że przy okazji jego wizyt charytatywnie nauczy ich fachu. Pielenie rabat, sprzątanie i koszenie trawy są według Górala mniej ważne niż wiedza zdobyta pod okiem Mistrza!
Tak więc po zagruntowaniu ściany chłopcy odbyli lekcje numer jeden pomagając przy wzmocnieniu tynku za pomocą siatki elastycznej. Dowiedzieli się jak docinać siatkę, jaki zakład robić oraz w jaki sposób wzmacniać newralgiczne punkty ściany narażone na pękanie tynku.



Góral zakończył tynkowanie pokoju widocznego w głębi i przeniósł się do sąsiedniego pomieszczenia. W tym pokoju wcześniej prace wykonał Mistrz Murarski Feliks wzmacniając wypełnienia fachwerku. Trzeba przyznać, że jeszcze mokry tynk ma całkiem fajny kolor. Kto wie może taki właśnie będzie ostateczny kolor muru?


Pan Panie Władku się bierze do roboty i tą ścianę wykończy, a ja poprawię na koniec zakomenderował Góral...No to Pan Władek wykończył! W ten sposób połowa (prawie) korytarza gotowa.




A to już kolejny pokój, który Góral wziął sobie na celownik. Jak widać ktoś już tutaj majstrował przy wypełnieniu wypalaną cegłą pól. Ale to Panie Władku trzeba przygotować, bo szkoda czasu - powiedział Góral. Pomieszczenie widoczne na zdjęciach było niegdyś przerobione na "nowoczesne". Okienka powiększone, na suficie przybite deski do belek stropowych i na to trzcina plus tynk cementowo wapienny. Ściany poza tą jedną widoczną otynkowane tak, że nie widać fachwerku. Co z tego wyjdzie?

Dzień szybko mijał i trzeba było włączyć światła w korytarzu.

Na koniec przedstawię ostatni nabytek Władka czyli dwa stare secesyjne (?) łóżka metalowe. Ot takie z epoki. Na zdjęciach widoczny stan wyjściowy, ale prace renowacyjne trwają!




No i do następnego razu. Pozdrawiamy!
P.S. Te dwa stare okienka to pokój, w którym aktualnie działa Góral; nowe okienko - to pokój           w którym Góral już skończył pracę.




4 komentarze:

  1. Wow! Praca aż się w rękach Góralowi pali. Ładnie, coraz ładniej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa! Dbamy o ręce Górala jak i Jego samego najlepiej jak potrafimy.
      Pozdrawiamy

      Usuń
  2. Cóż za skarb z tego Marka - Górala! Niesamowite postępy.
    Od ponad roku czytałam Wasz blog tęsknie wzdychając do remontu. Nareszcie się doczekam :)
    Tylko gdzie znaleźć takiego drugiego Górala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego drugiego Górala chyba trzeba ze świecą szukać!
      Pozdrawiamy

      Usuń