Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

wtorek, 8 marca 2016

Co nowego?

Co nowego? Ano jak zwykle trochę postępujących zmian. Na razie nie ruszyliśmy cyklinowania kolejnych pomieszczeń, myślę że na to przyjdzie czas już niedługo. Krótkie zimowe dni nie sprzyjały akurat tym pracom. Nie oznacza to, że w Siedzibie zastój. Pomalutku, powolutku do przodu. Skoro nie czas na prace wykonywane na mokro to zajęliśmy się drewnem.



















Czyli uzupełnione zostało deskowanie sufitów metodą już przez nas opanowaną. Dzięki temu nie hula już wiatr we wszystkich pomieszczeniach.



















Skoro sufity, to i podłogi zostały nareszcie położone! W pomieszczeniach na piętrze użyliśmy do tego przestruganych desek tarasowych łączonych na tzw. obce pióro.





































Do pokoju nad kuchnią przylega mała łazienka, która również otrzymała drewnianą podłogę.




















Chodziło nam o uzyskanie efektu zbliżonego do istniejących starych desek podłogowych, które ostatnio wycyklinowaliśmy. Nadal myślimy na ostatecznym wykończeniem kolorystycznym drewna.



















Przyszedł też czas na kolejny pokój...


















a właściwie jego umeblowanie,



















pomalutku, w starym siedzibowym stylu.



















A wszystkiemu przygląda się aniołek.

Z innych spraw - nawiązała z nami kontakt prawnuczka jednej z przedwojennych mieszkanek Nawojowa Łużyckiego, ale o tym następnym razem.

Pozdrawiamy z nad Kwisy!

3 komentarze:

  1. Ja pierniczę, ale tempo! A wpadacie gdzieś czasem na gościnne występy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo nie jest tak wcale szybko jak byśmy chcieli. Czasem zdarza się, że gdzieś do kogoś zajrzymy, ale częściej to goście nas odwiedzają. Wszystko przez chroniczny brak czasu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super tempo! Śledzę Was od paru lat i chciałabym mieć takie, ale kasa nie pozwala... Trzymam kciuki za dalszy postęp!

    OdpowiedzUsuń