Dom Nad Kwisą

Dom Nad Kwisą

niedziela, 24 kwietnia 2016

Ostatni pokój.

Jak już pisaliśmy w poprzednim poście remontujemy ostatnie zrujnowane pomieszczenie. Nie wiem czy to pokój, czy pomieszczenie. Nieważne. Grunt, że ostatnie!
 Remont tego miejsca to spore wyzwanie ze względu na rodzaj podłoża z jakim mamy do czynienia. Na szczęście nasz Mistrz Feliks "czuje" taką robotę.














Duża rozpiętość pomiędzy betonowymi progami nie stanowiła dla Feliksa problemu. Wszystkie legary zostały oparte na podłożu, wypoziomowane i w sprytny sposób  połączone. Wykorzystaliśmy do budowy tej konstrukcji stare belki odzyskane z demontażu podłogi w innym starym domu.





























W dwóch fragmentach belki nie zachowały ciągłości gdyż naruszyłyby poziom ale nie stanowi to problemu.





























A tu powyżej widok na przeciwną stronę.



 W końcu w tę sobotę dojechały płyty OSB. Niestety nie udało nam się jeszcze zdobyć odpowiednio starego materiału do wykończenia podłogi. Póki co muszą wystarczyć widoczne płyty. Nie są piękne jednak stanowią one idealny podkład wyrównujący.
 
 Zrobiło się równo. No i udało się zlicować poziom podłogi w pokoju i korytarzu.


Dzięki wyrównaniu podłoża uwypukliły się piękne cegły z niewypalonej gliny.


 Wypełnienia pól fachwerku wymagają jednak prac wykończeniowych.


 Zrobiło się płasko i równo. Kwestia ewentualnego ocieplenia i wykończenia sufitu pozostaje otwarta.





























Ubytki w ścianie z niewypalonej cegły dają się łatwo naprawić. Szczególnie, że w okolicy mamy miejsce pozyskiwania gliny.

A na koniec postawiona została ostatnio przywieziona szafa, którą Władek poddał renowacji. Ciekawe czy to jej ostateczne miejsce, czy jeszcze "powędruje" po domu aż najdzie swoje miejsce.

No i tyle z tego, co udało się zrobić przez ostatnie dwa tygodnie. Pozdrawiamy.

4 komentarze:

  1. Staramy się nie za bardzo od niego (poziomu ma się rozumieć) odbiegać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wciąż jestem zachwycona Waszą pracą nad przywróceniem tego nietuzinkowego domu do życia. Cały czas Wam kibicuję, choć nieczęsto mam możliwość śledzić bloga i postępy prac (parszywa rzeczywistość: praca, szkoła, działka, mieszkanie etc. odbiera mi możliwość poddania się chwilowej przyjemności).
    Życzę Wam wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podłoga pierwsza klasa. Wygląda ładnie i równo.

    OdpowiedzUsuń